Moim ulubionym zespołem jest zdecydowanie nieistniejąca już hiszpańska grupa power metalowa Red Wine – bez ich twórczości muzyka mogłaby dla mnie w ogóle nie istnieć.
Utwory RW, które gniotą mnie w fotel (choć oczywiście kocham wszystkie.
- Duelo Final
- Pesadilla
- Kill me in dreams
- Esperando
- Vientos de libertad
- Hijos del despertar
Mógłbym wymienić więcej, ale po co przedłużać?
Wysoko w mej klasyfikacji plasują się też takie zespoły jak SOAD, Sonata Arctica, Excalion, Stratovarius, Helloween, Tenacious D i Rammstein. Następnie lubię kilka starszych grup: AC/DC, Deep Purple, Led Zeppelin, Pink Floyd...
Zdecydowanie polecam też pierwszą płytę Najlepszego Polskiego Zespołu, czyli Jedynej Maści. Album ów nosi tytuł „Historia Rokędrola”. To dobry, lekki rock z genialno-idiotycznymi tekstami, jednakże nie mogę przestać tego słuchać.
Moje ulubione utwory z tej płyty to „Jedynie Rock”, „Moja własna śmierć”, „Dola idola”, „Ballada o dziewczynie co chciała być ptakiem, lecz z powodu problemów z pokręconą nicią DNA nie wychodzi jej to najlepiej”.
Do gustu zaś absolutnie nie przypadła mi druga płyta zespołu pt. „Guwno”. Dlaczego? Wystarczy posłuchać, by to dostrzec. xP

























