SSP-99M – bo jest po prostu najlepszy i fajnie wygląda, poza tym jest lżejszy od badziewnej SEVY.
Egzoszkielet PNB-4UZ – bo egzoszkielet był chyba marzeniem każdego kota, a skoro mam wybierać to wybieram ten z lepszym nokto. Lubię być czołgiem, a ten pancerz mi to umożliwia. Zwiększa też udźwig, a ja zawsze ze sobą dużo taszczę. Szkoda tylko, że ma taką słabą ochronę przed promieniowaniem, ale od czego są leki i artefakty?
Lubię też kombinezony „Wolności”. „Powiew” jest bardzo lekki, staty ma dość dobre. Wręcz idealny jeśli chcemy nazbierać dużo szmelcu, a nie wpadł nam w ręce „Turysta”. „Strażnik” zaś jest porządnym kombinezonem na większą część gry (noszę go od kiedy wyruszam do X-18 do samiuśkiego Czerwonego Lasu, oczywiście wymieniam na nowy egzemplarz jeśli trza), świetna alternatywa dla tych wszystkich Beryli, kombinezonów Stalkera, czy innego Monolitu.
